.linkwithin_posts a div { -webkit-border-radius: 10px; -moz-border-radius: 10px; border-radius: 10px; }

Maseczka czekoladowa-Sekretnik Babuni

Dziś chciałabym się podzielić z Wami nieco innym wpisem, mam jednak nadzieję, że Wam się spodoba :).  Post ten jest 2 recenzją w akcji "Poszukujemy maseczki idealnej". A więc, do rzeczy- jakiś czas temu, podczas generalnego wakacyjnego sprzątania, znalazłam pewną książkę należącą do mojej mamy. Ta książka to "Sekretnik Babuni" zawierający naturalne recepty na urodę.  Autorami książki są lekarz dr Henry Puget oraz aktorka i scenarzystka, Regine Teyssot
Chciałabym się dziś  z Wami podzielić przepisem na maseczkę czekoladową. Przepis pochodzi właśnie z tej książki. Swoją wersję tej maseczki nieco zmodyfikowałam, ale o tym za chwilę. Dodam jeszcze, iż bardzo podoba mi się w tym poradniku to, że pod przepisem, autorki tłumaczą dlaczego dana maseczka ma właśnie takie zastosowanie, skupiają się na każdym składniku i jego właściwościach. No dobrze, to lecimy dalej;) 
♣  Maseczka czekoladowa ♣
Potrzebujemy:
      
      1.   5 kostek czekolady zawierającej 80% kakao ( u mnie 72% )
      2.   kilka kropel olejku Neroli ( u mnie oliwa z oliwek lub olej ze słodkich migdałów )

Olejku z Neroli nie posiadam, mimo, iż jestem olejkowym maniakiem:) ale moja skóra lubi się z oliwą z oliwek oraz olejem ze słodkich migdałów, więc stosuję naprzemiennie, w zależności od tego, co tam w domu akurat mam. 

Przygotowanie:

1.  Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, zdejmujemy z ognia, po chwili dodajemy 2 łyżeczki oliwy z oliwek ( oleju ze słodkich migdałów lub zgodnie z oryginalnym przepisem- olejku Neroli ). Następnie mieszamy ze sobą, dość energicznie. 
2.  Oczyszczamy twarz bardzo dokładnie, delikatnymi środkami ( autorzy polecają nawet zrobienie przed zabiegiem 15 minutowej parówki ), osuszamy i gdy maseczka ostygnie  tak, że nie będzie już zbyt ciepła, nakładamy na twarz. Ja używałam do tego pędzelka.
Teraz zgodnie z oryginalnym przepisem maseczkę trzyma się na twarzy około 5 minut, ja trzymałam 15:) Pierwsze wrażenie po jej zastosowaniu to  ujędrniona skóra twarzy, bardziej elastyczna i gładsza, ze znaczną poprawą kolorytu.  Jak podkreślają autorki, czekolada zawiera oprócz węglowodanów, także proteiny i kwasy tłuszczowe, magnez, witaminy A i D ( przeciwutleniacze, posiadające właściwości zmiękczające i nawilżające)  oraz flawonoidy
Oliwa z oliwek natomiast  jest bogata w witaminę E ( przeciwutleniacz ) oraz witaminę F ( ważna przy odbudowie płaszcza lipidowego naskórka ). Oliwa likwiduje także szorstkość naskórka. 
Ponieważ najżmudniejszym etapem jest zmywanie maseczki ( trochę to jednak trwa ) zamierzam stosować ją w leniwe niedziele, bądź jakieś wolniejsze wieczory, raz w tygodniu. Myślę, że moja cera będzie mi za to wdzięczna;) A teraz komunikat do czekoladowych łasuchów:)- resztek maseczki w oryginalnej wersji nie zjadamy, podobno olejek Neroli jest niejadalny i powoduje niestrawność. 

Swoją drogą, a może któraś z Was stosowała kiedyś olejek Neroli i może coś powiedzieć o jego działaniu?
Maseczkę czekoladową w takiej wersji, mogę polecić  osobom, które cenią sobie naturalne  składniki no i lubią  od czasu, do czasu coś sobie samemu ukręcić:) 
klik

77 komentarzy :

  1. uwielbiam takie maseczki :) coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, nigdy nie słyszałam o maseczce czekoladowej:d Muszę wypróbować

    xx

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł na maseczkę, chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja chyba wolę jednak jeść czekoladę

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł ;D Ale ja wolę czekoladę zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  6. oj czekolade na twarz :) ja to bym wolala zjesc :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie z tą czekoladą o wysokiej zawartości kakao jest tak, że ona nie jest zbyt smaczna, w smaku wygląda to tak, jakby się zjadło na sucho łyżeczkę kakao i żuło:P ale ta 72% jest jeszcze w miarę smaczna:)

      Usuń
  7. Kurcze pierwsze słyszę o takiej maseczce, chociaż sporo takich domowych przeszłam muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja to nic nie umiem sama zrobić

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda smakowicie:P
    A tak poważnie,to jeszcze nie robiłam takiej maseczki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Obawiam się, że z moją tendencją, zanim zdąrzyłabym nałozyć ją na twarz to wcześniej wylądowałaby w moim brzuchu. :] Jestem totalnym czekoladomanikiem, więc ewentualnie musiałabym obok przygotować sobie też czekoladę do zjedzenia.

    Fajny pomysł ze zrobieniem własnej maski z książki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o takim cudeńku :) tzn słyszałam i posiadam maseczkę czekoladową ale gotową kupioną w drogerii...własnej roboty jeszcze nigdy nie miałam na twarzy :P i chętnie spróbuję! Dzięki za ten post! :*
    Oraz w wolnej chwili zapraszam do mnie:* będzie mi bardzo milo :)
    http://ciniax03.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ nie ma za co;) czekoladę od dawno wykorzystuje się, np. w preparatach do zabiegów u kosmetyczek;)

      Usuń
  12. dziękuje za miłe słowa ;) A w szablonie już planuje zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno odwiedzę i z chęcią zobaczę, co tam wymyślisz;p

      Usuń
  13. Apetyczna ta maseczka :)
    Chociaż wcześniej pewnie bym ją zjadła niż nałożyła na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. troszkę szkoda mi czekolady, ale może spróbuję tą maseczkę przygotować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tylko 5 kostek, a jaka buzia potem ładna:p

      Usuń
  15. chyba najfajniejsze w niej ejst to, że można ją oblizywać:) kiedyś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie robiąc ją zgodnie z oryginalnym przepisem, nie można:P ponieważ olejek Neroli jest niejadalny i można dostać niestrawności:(

      Usuń
    2. Tego nie wiedziałam. Ale według Twojego przepisu - można:)

      Usuń
    3. no jak ktoś lubi oliwę z oliwek to jak najbardziej;)

      Usuń
  16. czekoladę to ja lubię zjeść hehe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo lubię takiego typu poradniki.
    Kwiatek o który pytałaś to Cyklamen perski ;)
    Dziękuję za życzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę się skusić na taką maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a mają jakieś przepisy na maseczki, które nie potrzebują aż tyle wkładu własnego?!:D kurde, nie mam aż tyle czasu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety:( ta jest jedną z prostszych, ma tylko 2 składniki:P

      Usuń
  20. ciekawe, ale czekoladke bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Obserwuję! :)
    http://substancja-dajaca-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej, nominowałam Cię do LBA
    http://www.kacik-kosmetyczny.blogspot.com/2013/08/nominacja-do-liebster-blog-award.html
    Zapraszam do dalszej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szablon akurat ściągnęłam sobie z neta ;) trochę dodałam od siebie i już.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja bym ją chyba zlizywała z twarzy podczas robienia zabiegu ;p

    obserwujemy:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ona z oliwą już nie jest taka smaczna:P zraz Cię odwiedzę;)

      Usuń
  25. Marnowanie czekolady ! : DDD hahaha : D
    A tak poważnie, to wolę ją w brzuszku niż na twarzy : D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawa sprawa :) jestesmy na Tak,obserwujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. też się wczoraj zastanawiałam do czego będzie pasować i tak myślę może na żółty lakier? nie wiem :D póki co mam te niebieskie :P
    a olejku nie znam i chyba nie chciałoby mi się "babrać" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie lubię takie mikstury sporządzać;p w takim razie chętnie zobaczę, co tam wymyślisz z tym kolorem;)

      Usuń
  28. Mam cerę tłustą, więc obawiam się, że u mnie by się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz ja też mam tłustą z tendencją do wyprysków, ale o dziwo się sprawdziła:)

      Usuń
  29. Oj ja to bym ją wcześniej zjadła:))

    OdpowiedzUsuń
  30. szczerze, to szkoda by mi było nałożyć to na twarz, ja myślę, że zanim by mi się czekoladka rozpuściła, to bym ją zjadła ;p

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam takie domowe 'kosmetyki' :) sama mam książkę w tym stylu i bardzo ją cenię

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam naturalne kosmetyki, ale tą maseczkę prędzej bym zjadła niż nałożyła na twarz ^^

    OdpowiedzUsuń
  33. chyba bym wcześniej ją zjadła jakby sie zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  34. taka książka to musi być skarbnica wiedzy! z chęcią sobie taką maseczkę zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, mnóstwo w niej ciekawych przepisów i wskazówek;)

      Usuń
  35. Ale fajna książka! A ta maseczka musi pięknie pachnieć, nie wiem czy bym ją dała na twarz bo pewnie się strasznie lepi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki dodatkowi oliwy nie lepi się, a bardziej daje taki poślizg n skórze;)

      Usuń
  36. Uwielbiam takie porady :) co za smaczny przepis na maseczkę :) musi być wspaniała - zapach plus działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zasmuciłaś mnie tym, że maseczki nie można sobie zjeść! Haha, żartuję :P
    bardzo fajna sprawa, może kiedyś sobie zrobię ;P

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzisiaj zrobiłam tę maseczkę, jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super!;) ja robię systematycznie raz w tygodniu, tylko zaczęłam wrzucać mniej kostek, tak żeby mazidełko starczało akurat na pokrycie twarzy i nic się nie marnowało;)

      Usuń
  39. Musi być świetna, ale mi szkoda czekolady :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no same łakomczuchy w tej blogosferze:P a tak poważnie, to także uwielbiam czekoladę:P czekolada i żelki to moja słabość;)

      Usuń
  40. świetna musi być ta maseczka :) Muszę ją wypróbować koniecznie !

    OdpowiedzUsuń
  41. świetna , wytestowane Komentuje z http://hellomyawesomefriend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Relaksujące SPA w domu :) Podoba mi się pomysł na tą maseczkę :) Wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Następnym razem zrobię maseczkę czekoladową według Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam takie eksperymenty ;) (spróbuję z oliwą z oliwek)
    Zjadła bym taką polewę (smacznie wygląda) he he :))

    Pozdrawiam :))
    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty