.linkwithin_posts a div { -webkit-border-radius: 10px; -moz-border-radius: 10px; border-radius: 10px; }

Pianka do mycia twarzy Himalaya Herbals, czyli zielona mikstura oczyszczająca:)

Witajcie:) Dziś chciałabym podzielić się z Wami recenzją pianki do mycia twarzy, której aktualnie używam, czyli tytułowej pianki z Miodlą Indyjską ( Neem ) oraz Kurkumą od Himalaya Herbals. Markę  Himalaya bardzo lubię, ich produkty zawierają w składzie  zioła pochodzącego z himalajskich wzgórz. Pianka przeznaczona jest do skóry normalnej oraz przetłuszczającej się,  świetnie radzi sobie z nadmiarem sebum, oczyszcza i pozostawia cerę gładką i odświeżoną. Lubię ten efekt, który pozostaje na cerze po jej zastosowaniu:)
Jak widać, pianka wygląda niczym Absynt:P jest zielona, przypomina też trochę miksturę  z fiolki jakiegoś szalonego naukowca:P zieleń jest naprawdę intensywna i optymistyczna, dodająca energii. Natomiast po jej wyciśnięciu pianka jest całkowicie biała. Jeśli chodzi o zapach, to pachnie identycznie, jak szampon pokrzywowy. Jeśli któraś z Was taki szampon kiedyś miała, to na pewno wie o czym mówię:) 

A teraz  coś więcej na temat tego, czym właściwie  jest ta cała Miodla Indyjska. Ta taka roślinka, która ( zresztą podobnie, jak Kurkuma ) wykazuje właściwości antybakteryjne. Dlatego też, pianka świetnie sprawdzi się u osób borykających się z niespodziankami skórnymi. Roślina ta wykazuje także właściwości przeciwgrzybiczne oraz regenerujące. Jest ceniona w kosmetyce i medycynie. 
Pianka nie zawiera mydła, może być stosowana codziennie, gdyż jest delikatna dla skóry  ( także tej wokół oczu) nie wysusza, nie podrażnia, a jednocześnie świetnie oczyszcza. Jak zapewnia producent rozprawia się także z zaskórnikami, z czym się zgodzę, jednak nie mogę powiedzieć, że robi to jakoś spektakularnie.  Swoją piankę zakupiłam w pobliskiej aptece. Mieszkam w małym mieście, więc jeśli mogę ją tutaj dostać bez problemu, to najprawdopodobniej oznacza, że pianka jest łatwo dostępna:P Wiem, że trochę kosmetyków od Himalaya można dostać w Super-Pharm, ale pianki akurat tam nie widziałam. 
Dla zainteresowanych wrzucam skład:)

Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Melia Azadirachta Leaf Extract, Decyl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Polysorbate  20, Curcuma Longa Root Extract, Vetiveria Zizanoides  Root Extract, Fragrance, Phenoxyethanol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisotiazolinone, Disodium EDTA, Citric Acid, BHT, CI 19140, CI 42090. 

Dane techniczne:
Pojemność: 150 ml
Cena: 18 zł
Dostępność: apteka
A czy Wy znacie jakieś produkty marki Himalaya? :)

127 komentarzy :

  1. uwielbiam pianki do mycia twarzy

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię pianki do mycia twarzy, skuszę się na nią jak będę w aptece :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam nigdy pianki, ale przydałoby mi się coś co dobrze oczyszcza twarz. Chyba warto wypróbować tą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej marki, ale zachęcająca recenzja do jej kupna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak znajdę ją u siebie w aptece to na pewno kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy jeszcze nie miałam pianki do mycia twarzy ;)
    ale muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda zachęcająco ! Dobrze, że kolor zielony nie pozostaje na twarzy : DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie czeka na swoją kolej:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że też się u Ciebie dobrze sprawdzi;)

      Usuń
  9. Uwielbiam wszelkie pianki do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam z tej firmy kiedyś maseczke do twarzy i była bardzo przyjemna ;))

    http://impossiblelive93.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo ciekawie, ostatnio mam ogromną ochotę przetestować pianki do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię piankę z Iwostin szczególnie do porannego mycia twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawe czy jest tak dobra jak pianka z Iwostinu hmmm, jest tańsza twoja pianka to plus

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie pianki do mycia twarzy :) Miałam swoją ulubioną piankę Solutions z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, ale widzę, że mają niezłe produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hahaha skojarzenie z absyntem powaliło mnie na łopatki! xD <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale tworzy pianę. :) Nie znam tej firmy, ale pianki lubię.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam niestety do czynienia z tym produktem :) Natomiast obiecująco brzmi, jeśli będę miała okazję, z pewnością spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. pierwsze słyszę o tej firmie, ale Twoja opinia jest tak przychylna, że chętnie bym coś od nich wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa pianka, jeszcze takiej nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. przede mną zakup pierwszej pianki dopiero:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam ale wygląda zachęcająco więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę, że Tobie tez zdjecia dodane do paska bocznego wyszły meeega wielkie. Co jest grane, wiesz może?

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdyby nie moja dermatolog , pewnie bym ją kupiła . Pianki są świetne do twarzy . : )




    ruuudda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kiedyś krem do rąk z tej firmy, nie dość że pięknie pachniał to jeszcze miał dobre działanie. Chętnie bym też wypróbowała tą piankę :d

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie spotkałam się jeszcze z tym produktem - dobrze wiedzieć, że jest coś takiego :) Chętnie ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię pianki do mycia :) Fajnie, że radzi sobie z zaskórnikami, jestem ciekawa jak by się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie znam tej firmy, ale pianki do mycia twarzy lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nei znam tej pianki, ale wydaje sie byc calkiem fajna i ma w miare dobry sklad :). Chyba posuzkam jej u siebie w miescie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja ostatnio kupiłam mój pierwszy produkt z Himalaya Herbals , balsam ale jeszcze nie mogę się o nim wypowiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  31. Dokładnie jak absynt! :) Nie mam jeszcze nic z tej marki, bo musiałabym zamówić przez internet, ale z czasem na pewno coś zamówię ;))

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie niczego z tej marki nie mieliśmy, ale musimy się w coś zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie miałam okazji używać ale zachęcasz :d
    zapraszam na moje rozdanie/candy!! :D
    http://uszatkaa.blogspot.com/2013/09/candy_13.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo zachęciłam mnie tą pianką, a mój żel do mycia twarzy jest dosłownie na wyczerpaniu i w końcu muszę się na coś zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A okazji co do mojej paletki to tak się bałam że fiolet to nie dla mnie, pierwszy raz spróbowałam :D więc znacznie mnie podbudowałaś :D

      Usuń
  35. Pierwszy raz widzę ten produkt ;)

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Pierwszy raz spotykam się z tą marką ;O

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie słyszałam o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zaciekawiła mnie ta pianka. Nie widziałam jej w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nigdy się z nią nie spotkałam :P

    OdpowiedzUsuń
  40. oj nie znałam wcześniej tej firmy :) fajnie w środku jest zielona a wychodzi biała :)

    OdpowiedzUsuń
  41. oj nie znałam wcześniej tej firmy :) fajnie w środku jest zielona a wychodzi biała :)

    OdpowiedzUsuń
  42. słyszałam o tych produktach na jakims blogu, ale nie miałam ich jeszcze..

    OdpowiedzUsuń
  43. a czy szczypie w oczy? bo uwielbiam produkty do mycia twarzy bez mydła, mogę nimi domywać resztki tuszu do rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  44. zupełnie nie znam tego produktu:)

    OdpowiedzUsuń
  45. pierwszy raz słyszę o tej piance :)

    OdpowiedzUsuń
  46. fajne porównanie do Absyntu ;)
    nie znam żadnych produktów z tej marki, aczkolwiek widziałam je u siebie w aptece, z tego co czytam, to jesteś chyba z niej zadowolona ;) to dobrze

    OdpowiedzUsuń
  47. Z piankami nie miałam jeszcze styczności ;p

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam piankę z floslek :) a o tej piance nigdy nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Skład całkiem całkiem, ale nie powiem, że mógłby być przyjemniejszy:D

    OdpowiedzUsuń
  50. skład nie powala na kolana, ale jak radzi sobie z zaskórnikami, to mnie nieco kusi ;p

    OdpowiedzUsuń
  51. Nigdy jeszcze jej nie testowałam;)
    Ale wygląda naprawdę kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  52. Zdecydowanie najbardziej podoba mi się porównanie do absyntu :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Produkty tej firmy znam :) Obecnie nawet kilku używam, jednak o ile niektóre okazały się być hitami, tak niektóre to totalne buble. Nie wiem czy się skusze na tę piankę, bo mam w planach kupno innej, a że ta nie jest dostepna stacjonarnie to chyba dopuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  54. Absynt powiadasz ha ha ;) tego zielonego cuda nie idzie przełknąć;p Ale pianka ciekawa, chętnie wypróbuję, bo szukam właśnie delikatnego środka do mycia twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Pierwszy raz słyszę o firmie Himalaya. Pewnie dlatego, że zbyt rzadko korzystam z aptecznych kosmetyków. Ale wygląda na fajną :)

    OdpowiedzUsuń
  56. nie miałam, ale fajnie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  57. Zaciekawiła mnie ta pianka, głównie ze względu na zawartość miodly indyjskiej. Obecnie używam pasty do zębów z tą właśnie roślinką i świetnie oczyszcza. :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Przyznam że chyba nigdy w zyciu nie miałam żadnej pianki do mycia twarzy !! ;) Chyba się na nią skuszę ! :D Bo brzmi fantastycznie

    OdpowiedzUsuń
  59. bardzo lubię pianki do mycia twarzy, ale ten kosmetyk widzę po raz pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ciekawy produkt z chęcią bym się na nią skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie słyszałam nigdy o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Mój mąż stosuje z tej marki szampon i jest z niego bardzo zadowolony. Jest wydajny a najważniejsze - działa, co do tej pianki to pierwszy raz ją widzę.

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie znam żadnego produktu tej marki i jestem zaskoczona tą pianką. :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie stosuję pianek do twarzy ale ten produkt mnie zaciekawił:)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  65. Nie znam tej firmy, pierwszy raz ją widzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  66. uwielbiam ich maskę z miodlą indyjską - spisuje się u mnie rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  67. oo ile to już czasu minęło odkąd ja jakoś piankę do buźki stosowałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  68. Pianki do mycia twarzy bardzo lubie :) Ale pewnie bez kremu zaraz po myciu sie nie obejdzie. Moja skóra po myciu jest zawsze sciągnięta :(

    OdpowiedzUsuń
  69. słyszałam i nawet miałam krem do twarzy był całkiem fajny:) a przede wszystkim bez parabenów..świetna recenzja:)bardzo fajny blog:) obserwujemy??????:) pozdr. gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  70. zupełnie nie znam tej marki, ale pianka mnie zaciekawiła. przydałaby mi się do porannego mycia twarzy, kiedy nie mam czasu na zabawy z mydłem aleppo w kostce :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  71. Jeszcze nie stosowałam pianek do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  72. z tej marki mam maść antyseptyczną. a jedyną piankę jaką miałam była ta z pharmaceris

    OdpowiedzUsuń
  73. nie znam i nie słyszałam o tej firmie, ale produkt wydaje się być ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
  74. Odpowiedzi
    1. ja kupowałam w małej stacjonarnej aptece:) dostępne są także na allegro;)

      Usuń
  75. Wino marki Mogen David, nazwa "Concord", a zakupiłam w świecie alkoholi

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja najpierw zamówiłam, potem myszkowałam w sieci, szukając na blogach co też w tym wrześniowym pudełku będzie ;) Październikowe też zamówie, w końcu zniżkę trzeba wykorzystać ;D

    OdpowiedzUsuń
  77. Już mnie ciekawość zżera :) Ale w międzyczasie planuję Gres Cabochard - do mojej perfumeryjnej kolekcji ;) Niebawem wrzucę zdjęcie moich flakonów i fioleczek :D

    OdpowiedzUsuń
  78. Tej pianki nie znam, ale z firmy Himalaya używam kremu antyseptycznego i nawet pomaga, cenowo też korzystnie, bo kosztuje ok. 5 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Musze ją wypróbować :) Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  80. Pianka idealna dla mojej skóry! Przyznam szczerze, że pierwszy raz widzę markę Himalaya :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Lubię pianki do twarzy ;) Tej nie miałam okazji używać

    OdpowiedzUsuń
  82. Mnie trochę odstrasza skład... nie lubię Cocamidopropyl Betaine, bo moja skóra reaguje alergicznie na niego. Ja jeszcze nie miałam niczego z Himalaya, ale czekam na kremik, który ma przyjść pocztą :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Nie na temat, ale:
    Kochana, dziękuję za pomoc! Mój blog znowu dobrze wygląda! :**
    monkeyyo.blogspot.com
    Dziękuję!

    Jeszcze nie próbowałam pianek do twarzy, ale brzmi zachęcająco :D :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Firma Himalaya od dłuższego czasu mnie nurtuje i kusi, ale jeszcze nic z ich oferty nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  85. Miałam ich peeling i krem do stóp, a teraz używam pasty do zębów :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Jak dobrze widzę to będę autorką 100 komentarza ;D Mam pastę do zębów Himalaya i jak dla mnie całkiem przyjemna. Jeśli chodzi o piankę to mam Synergen różową poza kolorem nakrętki i etykietą opakowanie jest takie samo, pianka też wygląda tak samo, skład nie najgorszy, a kupiłam ją w Rossmannie na przecenie z całe 4,49 ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze nic z Synergen nie miałam, ale chyba się zaopatrzę w tę piankę, gdy moja się skończy;)

      Usuń
  87. Firma interesująca, jednak nic nie posiadam. Chyba czas najwyższy się skusić. ;D Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  88. Nie używałam nigdy niczego w piance do twarzy, ale ciekawi mnie to :D

    PS. Pomiziaj Marcela za uszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno go pomiziam:P dziękuję w imieniu Marcela;P

      Usuń
  89. nie znam tych produktów, ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Nie słyszałam jeszcze o tej firmie, ale zielona mikstura zachęca do wypróbowania swojego działania ;)

    OdpowiedzUsuń
  91. Ooo pianka do mycia twarzy, pierwszy raz słyszę!Muszę wypróbować:)

    Kisses, xx

    OdpowiedzUsuń
  92. Ja już mam swoją ulubioną piankę z Rossmana :)
    Zapraszam do siebie, może Ci się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  93. Nie znam tej marki :) ale chyba się skuszę na kupno :)

    OdpowiedzUsuń
  94. miałam z tej firmy kiedyś maseczkę, była cudowna! na tą piankę też się muszę skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  95. O nie znam tej marki :)

    Pozdrawiam :)
    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  96. Polecam ten bronzer z całego serducha ;-) Trzeba się nauczyć z nim współpracować jednak później to już bajka ;d

    OdpowiedzUsuń
  97. Nie znam tej firmy :P

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  98. Do kupienia w aptece czy drogerii?

    OdpowiedzUsuń
  99. cute blog :)
    what about follow each other?
    let me know :)
    have a nice day!
    xx
    veronica

    OdpowiedzUsuń
  100. Hello dear,
    would you like to follow each other's blogs on facebook and bloglovin? Btw, love your blog's design, so chic!

    Best wishes,
    Gabriella
    http://gabriellawolf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  101. nigdy nie słyszałam o tym kosmetyku...


    może obserwujemy??:)

    OdpowiedzUsuń
  102. Zmieniłaś wygląd bloga? Chyba tak, coś tutaj było inaczej. Nie znam tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak zmieniłam:) A właściwie to zrobiła to Karolina ;)

      Usuń
  103. Nigdy o tej marce nie słyszałam, ale może warto poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  104. Ja też nigdy o niej nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  105. Można kupić w drogerii, sama posiadam żel z tej serii jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty