.linkwithin_posts a div { -webkit-border-radius: 10px; -moz-border-radius: 10px; border-radius: 10px; }

Syoss Oleo Intense farba do włosów Złocista Miedź 6.76

Dziś przychodzę do Was z postem dotyczącym koloryzacji włosów. Co prawda akurat tę farbę nakładałam dosyć dawno, bo na samym początku wakacji, to odkopałam zdjęcia dopiero dziś, a że sama zanim zdecyduję się na zakup farby, to zawsze wyszukuję zdjęć, jak dana farba prezentuje się na włosach innych osób, to wrzucam także  zdjęcia, jak farba syossa wygląda na moich włosach, a nóż się komuś przyda:) 
Dzisiejszy post, jak wskazuje tytuł będzie dotyczył odcienia Złocista miedź 6.76 od Syossa. Cała seria to chyba taka odpowiedź na popularny w blogosferze trend na farbowanie włosów na olej, choć ja sama tego sposobu jeszcze nie próbowałam:)

Ogólnie to sytuacja wygląda tak, że preferuję intensywniejsze rudości i zdaję sobie sprawę ( dzięki blogowi Kokardka Mysi:) o co chodzi z tymi wszystkimi numerkami. No ale mimo, iż troszkę teorii liznęłam, to praktyka wygląda tak, że idę do sklepu patrzę " o jaki piękny rudy odcień na zdjęciu!"  no i wrzucam taką farbę do koszyka, zamiast spojrzeć na numerek, przeanalizować co dana cyfra oznacza i dopiero zdecydować, czy dany kolor będzie takim, który mi się spodoba....nadal się na to łapię. 
Nie inaczej było w przypadku farby z serii Oleo Intense od Syossa:). Farbę nałożyłam, mimo, iż w domu zdałam sobie sprawę, że mimo iż na zdjęciu faktycznie wygląda na intensywną miedź, to taka nie wyjdzie...no ale jak się kupiło 2 opakowania, to grzech wyrzucić:P. No i wyszedł bardziej brąz, niż rudy, natomiast ja się takimi sytuacjami zbytnio nie martwię, gdyż szczęście w nieszczęściu, moje wysokoporowate włosy baaardzo szybko oddają farbę, przez co kolor szybko się wypłukuje. W tym przypadku także tak się stało. 

Cena: ja zakupiłam swoją farbę za 18 złotych 
Dostępność: raczej dobra
O farbie zdecydowałam się napisać dlatego, że mimo, iż kolor mi się niezbyt podobał, to podobały mi się moje włosy, a konkretnie ich stan po farbowaniu. Muszę wspomnieć, iż błysk na włosach, to u mnie stan bardzo rzadko spotykany, a tu ( mimo, iż zdjęcie jest nieostre i tego faktu nie oddaje w pełni:) moje włosy błyszczały po samym farbowaniu i jeszcze kilka myć po nim:) Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, aż nie mogłam oderwać oczu od moich włosów, a normalnie z chęcią unikałabym widoku tego puchu, który mam na co dzień. 
Ten fakt zdecydowanie zaliczam jako plus farby, nie niszczy włosów aż tak strasznie, natomiast kolor jest zdecydowanie, przynajmniej dla mnie- zbyt mało rudy. Dlatego też, ponownie jej nie kupię. Zamierzam też bardziej uważnie wybierać farby, a konkretnie te na poziomie 8, bo wtedy efekt jest dla mnie najbardziej zadowalający:) 

A czy Wy stosowałyście farby z serii Oleo Intense? :) Jakie są Wasze wrażenia odnośnie ich działania?:) 

A na koniec trochę z innej beczki, biorę udział w rozdaniu u Kosemtycznego Zapaleńca:) więcej szczegółów znajdziecie klikając pod zdjęciem;)

klik

101 komentarzy :

  1. Faktycznie efekt nie jest taki mocno rudy, ale przynajmniej będziesz wiedziała czego w przyszłości unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jej, ale kilka razy miałam ją w ręce, kiedy wybierałam sobie farbę. Bardzo zachęciła mnie ze względu na te olejki. Z tego co pamiętam to nie znalazłam, niestety, żadnego koloru, który by mi odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam wole ciemne w moim przypadki sayoss przetłuścił włosy:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako "odżywka" widzę,że sprawdza się świetnie:) Koleżanka miała z tej serii jakiś blond i bardzo go sobie chwaliła:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na moich włosach też zbyt długo farby się nie utrzymują... Szczególnie rude.

    OdpowiedzUsuń
  6. Marka Syoss moim włosom wcale nie służy, a farby to już totalna porażka, lubię mocne i zdecydowane kolory, których tutaj nie byłam w stanie nigdy uzyskać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, mam wrażenie , że kolory są jakieś takie wyblakłe, nie mają w swojej ofercie prawdziwej, mocnej miedzi niestety:(

      Usuń
  7. rzeczywiście kolorek jest nieco mało rudy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. próbowałam tego rodzaju farby z innej firmy i jestem bardzo zadowolona :) mój kolor to ognista czerwień czy jakoś tak :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie to nie jest wgl rudy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zawsze stosowałam Garniera i teraz stoję przed dylematem - jaką markę wybrać ;)
    bo nie wiem czy coś sobie lepiej nie poradzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawie wcale nie widać tej rudości, ale i tak kolorek Twoich włosów mi się podoba i rzeczywiście są takie lśniące ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozostaję wierna Garnierowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jeszcze Garniera nie próbowałam, ale może spróbuję;)

      Usuń
  13. Fajny kolorek. Malowałam nim włosy zaraz przed swoją czerwienią. Teraz pozostaję wierna L'Orealowi, tylko i wyłącznie :)
    Obserwuję, jeśli znajdziesz chwilkę wpadnij do mnie, zaobserwuj jeśli Ci się spodoba :)
    http://mademoisellepatrizia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor rzeczywiście nie do końca wyszedł, ale przynajmniej jest łagodna dla włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. używałam jej i byłam bardzo zadowolona :) ładnie uporządkowała moją tęczę na głowie, wyrównała kolor i po farbowaniu tą farbą miałam praktycznie na włosach swój odcień.
    fajny jest też ten blask, który zostaje z nami na trochę tak jak wspomniałaś :)

    Miłego dnia .

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś nigdy nie miałam zaufania do syossa.

    OdpowiedzUsuń
  17. też chyba wypróbuję tą farbę ale w innych rudych tonach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety innych rudości nie mają:( jest tylko jakaś czerwień z takich bardziej intensywnych :)

      Usuń
    2. na Twoich włosach wygląda bardziej jak kasztan.

      Usuń
    3. widziałam dziś tą farbę w rossmannie ale poczekam na promocję.

      Usuń
  18. ja sie raczej do tej firmy nie przekonam, wole farby z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jestem typem osoby łasej na nowości, szczególnie w kwestii farb do włosów, za każdym razem kiedy sięgam po coś nowego, jestem niezadowolona, ta farba też mnie bardzo kusi, ale przy następnej koloryzacji zapewne wybiorę sprawdzonego ulubieńca loreal casting creme gloss ;) co do komentarza powyżej- zdecydowanie nie polecam jasnych farb z joanny- totalna masakra dla włosów :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie farbuję włosów, ale kolorek niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolor ładny, ale osobiście zawiodłam się na farbie z tej firmy i nie zamierzam ich kupować .. Używam Garnier Olia i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja Oli używałam,ale jeżeli chodzi o rudy odcień to jest identyczna sytuacja, jak z Syoss, wychodzi po prostu brązowy:(

      Usuń
  22. Ładny kolor na opakowaniu, ale rudy zdecydowanie mi się już przejadł... Jak na razie staram się zapuścić naturalne włosy i jakoś dobrze mi to idzie :) Nie kusi mnie farbowanie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mi zawsze włosy pięknie lśniły po każdym farbowaniu :) A rudy - rzeczywiście jakiś taki mało rudy :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi się rudy już znudził :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie farbowałam włosów syossem, ale muszę przyznać, że mi za każdym razem wychodzi inny kolor niż podany jest na opakowaniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest najgorsze, że nigdy nie możemy być pewni, co takiego wyjdzie nam na głowie ;-)

      Usuń
  26. włosy wyglądają super :) farby z tej firmy jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  27. Farbowałam na blond i wyszedł bardzo ładny odcień, dodatkowo włosy były w nie najgorszej kondycji po użyciu tej farby.

    OdpowiedzUsuń
  28. jeszcze nie farbowałam i nie wiem o co chodzi z tymi numerkami, zawsze patrzę na kolor na opakowaniu xd

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolor fajny wyszedł :), nie farbuję włosów, więc nie wiem jakie firmy są warte uwagi, ale gdybym zmieniła zdanie, to mam jakąś wskazówkę na co zwracać uwagę przy wyborze koloru ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam okazji używać tej farby, jeszcze nie..
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie farbowałam włosów, ale produkty Syoss bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie miałam przyjemności stosować innych produktów z tej marki:)

      Usuń
  32. Fakt, że mało rudości w tej miedzi wyszło, ale masz rację z tym, że u dziewczyn z wysokoporowatymi włosami bardzo trudno wydobyć blask, fajnie, że Ci się dzięki tej farbie udało :)
    Miałam parę razy tą farbę, nawet spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  33. no szkoda, że nie wyszło tak jak na opakowaniu, bo ten rudy jest przepięęękny :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś miałam fantazję, by zafarbować włosy na intensywny, wściekły rudy kolor. Ambicje te mi przeszły gdy zakochałam się w naturalnym odcieniu jasnego blondu - na taki właśnie kolor zamierzam kiedyś przefarbować swoją czuprynę :)
    Kolor rzeczywiście nie oddaje tego co prezentuje opakowanie, ale grunt, że ładnie nabłyszczał. Moje włosy raczej są odporne na wszelkie odżywki, więc połysku brak. Szkoda :(
    Pozdrawiam cieplutko xx

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ładny kolorek :)

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. No nieciekawie wyszło z tym kolorem, wygląda jakby już się wypłukał, choć może to wina zdjęcia:P Oby następna farba bardziej Ci przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  37. ciekawa jestem jak się blondy się sprawują :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Produktów tej marki w ogóle nie znamy:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kolor bardzo mi się podoba :)

    pozdrawiam :)
    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie niestety te farby się nie sprawdzają pod każdym względem :(

    OdpowiedzUsuń
  41. ja na razie nie farbuje włosów,a jeśli już to naturalnymi ziołami i roślinami np. korzeniem rzewienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo to mnie zainteresowałaś, poczytam sobie o takim farbowaniu:)

      Usuń
  42. A ja nie farbuje włosków to się nie wypowiadam :P

    OdpowiedzUsuń
  43. Powodzenia w rozdaniu !

    www.calaonawsieci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. ja włosy farbowałam henną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz jestem na etapie henny, ale niestety nie jestem do końca zadowolona:(

      Usuń
  45. kolor ladny ale ja marzę o jasno rudym kolorku :D
    obserwujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  46. I like your blog!
    Would you like to follow each other? Let me know!
    Gosia
    visit me soon on http://pearlinfashion.blogspot.co.at/

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja nigdy nie farbowałam włosów. Podziwiam dziewczyny, które często zmieniają fryzurki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie farbuję włosów, ale z czasem jak pojawią się siwe będę oczywiście musiała... :(( Ciekawe jak na moich naturalnych rudych włosach będą wychodzić te rude farby;D Ta miedź nie da się ukryć, że na zdjęciu przepiękna, szkoda, że taka nie wyszła:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę naturalnych rudych włosów:) no ciekawe, ciekawe;)

      Usuń
  49. kuzynka użyła tego samego odcienia i wyszło jej naprawdę ładnie, nie tam że zaraz idelanie jak na zdjęciu
    na opakowaniu,ale pomimo "łaciatych" włosów i nie tak jasnego odcienia -efekt był zaskakująco dobry
    a włosy "odżyły"

    OdpowiedzUsuń
  50. Fajnie że włosy sie błyszczą i nie są tak mocno zniszczone. Szkoda, ze kolorek mało intensywny...
    Ja używam farby z Joanny i też jest niezła. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. nie farbuję włosów, więc jest mi ciężko coś powiedzieć... ale o Syossie za dużo dobrego nie czytałam, więc dobrze, że u ciebie się sprawdził :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie czytałam zbyt wiele dobrych opinii, no ale postanowiłam zaryzykować:P włosów nie zniszczył, ale kolor mi się nie podoba:(

      Usuń
  52. ja tylko rozjaśniam włosy u fryzjera... także farb nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Koloryzacja włosów jeeej ... dla mnie to czarna magia ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jak mi kiedyś odwali to sobie przefarbuję włosy.. nie wiem na jaki kolor, ale pewnie zmiana drastyczna by była : D

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie farbowałam nigdy włosów, więc temat numerków jest mi obcy :O

    OdpowiedzUsuń
  56. na opakowaniu wygląda na śliczny rudy, w rzeczywistości troch bardziej brąz. ja na szczescie juz nie mam tego problemu, bo juz ponad pol roku jestem na farbowym odwyku:)

    OdpowiedzUsuń
  57. śliczny kolor tylko ciężko taki uzyskać:(

    OdpowiedzUsuń
  58. ale najlepiej byłoby w takim miejscu być :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Miałam kiedyś farbę do włosów Syoss ale tą w zielonym opakowaniu z mniejsza zawartością amoniaku, niestety okropnie zniszczyła mi moje słabe włosy. Od czasu farbowania teraz używam jedynie szamponetki dla odświeżenia koloru.

    Ps. Co do wosku to serdecznie Ci go polecam, w tym miesiącu jeszcze jest on zapachem miesiąca w cenie 4,50 zł. KUP :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ach te farby zawsze stoją i kusza w drogerii - ucieakm od nich jak najdalej sie da :P

    OdpowiedzUsuń
  61. ja nie mam przekonania do tej farby ale moja sistra z zapałem je stosuje i mega zachwala:-) mnie jednak nie skusiła:-(

    OdpowiedzUsuń
  62. pofarbowałam nią raz włosy na brązowo i strasznie szybko się wypłukała :( po 2 tygodniach bodajże

    OdpowiedzUsuń
  63. Nawet nie kuś ;P Farbami tak sobie włosy zniszczyłam, że teraz się próbuję powstrzymać przed popełnieniem znowu tego błędu.

    OdpowiedzUsuń
  64. kolorek faktycznie mało podobny do tego jaki obiecuje producent ale i tak mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Świetny ten kolorek :) I widzę zmiany na blogu :) Bardzo ładnie tutaj teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, to zasługa Karoliny z bloga Pasje Karoliny:)

      Usuń
  66. Jestem bardo przeciwna domowemu kolorowaniu włosów

    OdpowiedzUsuń
  67. miałam ciemny brąz, po 4 myciach się zmyła:) nigdy więcej nie kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  68. Masz racie kolor jest mało rudy ja farbowałam się rudo farbami Loreal Paris i byłam zadowolona z koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  69. a ja jeszcze nie farbowałam włosów, jakoś ciągle się wzbraniam:)

    OdpowiedzUsuń
  70. Jeszcze nigdy nie farbowałam włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Rozdanie kosmetyczne u mnie! Zapraszam :)
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  72. Dla intensywnych rudości pełnych blasku polecam hennę. :) Trzeba się przyzwyczaić do dziwnego rozprowadzania (warto poszukać na YT jak to poprawnie zrobić), ale po kilku farbowaniach kolor jest naprawdę trwały, a włosy już po pierwszym razie pięknie lśnią. Co jeszcze jest ważne dla mnie, henna nie śmierdzi tak jak farba.

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja uzywam farbe Syoss juz od kilku lat i jestem bardzo zadowolona, wlosy sa w lepszej kondycji niz po innych farbach i kolor zawsze idealnie wychodzi, co w przypadku innych farb nie sprawdzalo sie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Nie wiem czy tylko mi, ale wygląda na taki trochę "sprany"

    OdpowiedzUsuń
  75. u mnie bezpośrednio po farbowaniu kolor był aż za bardzo czerwony. mój naturalny kolor to taki jasno-buro-brązowy. ale czerwień sprała się szybko i został kolor rudawy, ładny. nie powiedziałabym żeby włosy były w lepszym stanie po farbowaniu. podcięcie końcówek, maski i oleje pomogły w pozbyciu się szorstkości, która moim zdaniem zdecydowanie po farbowaniu się pojawiła.

    OdpowiedzUsuń
  76. Osobiście polecam Joanna Multi Cream intensywna miedź nr 44, kolor piękny stosowałam 30 minut żeby nie wyszły za ciemne.Wcześniej miałam włosy blond farbowane na nie położyłam syoss oleo intense złocista miedź.Katastrofa włosy wyszły truskawkowe.Po Joannie wyszły cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty