.linkwithin_posts a div { -webkit-border-radius: 10px; -moz-border-radius: 10px; border-radius: 10px; }

Szukamy maseczki idealnej- 3 ostatnie recenzje.

Dzisiejszy post będzie dotyczył trzech ostatnich recenzji w akcji "Szukamy maseczki idealnej"Trochę się zapóźniłam, dlatego jednocześnie przedstawię właśnie 3 rodzaje maseczek. Były już maseczki w tubkach, była własnoręcznie robiona, teraz czas na maseczki w saszetkach, które również bardzo lubię:) Ale po kolei, pierwszą maseczką, o której troszkę opowiem ( dosłownie, bo nie ma o czym się rozpisywać ) jest:
1.) maseczka z ekstraktem z papai i aloesem marki Balea. Wiem, że ta marka jest w blogosferze lubiana, sama od niedawna posiadam ich żel do kąpieli i jestem nim zauroczona, natomiast maseczka, no cóż nie robiła z moją cerą nic. Nie mam pojęcia czemu nie wystąpiła u mnie nawet chwilowa poprawa stanu cery, była ona dokładnie taka sama, jak przed nałożeniem maseczki. Produkt pachnie w miarę ładnie, owocowo-kwiatowo, raczej delikatnie. Konsystencja jest biała. No i to by było na tyle:)




Skład: Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Isononanoate, Sorbitol, Butylene, Glycol, Cetearyl Alcohol, Decyl Oleate, Glyceryl Stearate Citrate, Helianthus Annuus Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate, Hydrolyzed Wheat Protein, Phenoxyethanol Sodium Lactate, Sodium PCA, Parfum, Xanthan Gum, Carbomer, Ethylhexyl Glycerin, Sodium Hydroxide, Carica Papaya Fruit Extract, Alcohol, Limonene, Caprylic /Capric Triglyceride, Linalool, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Salicylate, Fructose, Glycine, Ascorbyl Palimitate, Inositol, Lactic Acid, Niacinamide Urea, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Citric Acid, Sorbic Acid, Ascorbic Acid. 










Po jakże interesującej recenzji pierwszej maseczki, czas na produkt, o którym napiszę już więcej z wielką przyjemnością, no bo w tym przypadku już jest o czym pisać:)

2.)  Mowa o energizującej maseczce dodającej blasku z kwasami AHA i perłą marki Bielenda. Tak, tutaj jest już zdecydowanie lepiej jeśli chodzi o kwestie pielęgnacyjne. Producent zapewnia o silnym efekcie rozświetlenia, ja określiłabym  jej działanie jako "zastrzyk energii".  Konsystencja jest rzadsza, niż w przypadku maski z Balei, do tego zapach jest mocniejszy i przypomina kwiatowe perfumy:) 
Przeznaczona jest do szarej i zmęczonej cery, ja nakładałam ją po raz pierwszy w dniu po ciężkiej nocy, kiedy wyglądałam, jak strach na wróble, no i aby nie straszyć ludzi zbyt bardzo, przed wyjściem sięgnęłam właśnie po tę maseczkę. Cera po jej nałożeniu faktycznie wyglądała zdrowiej, była wypoczęta i rozjaśniona, taka świeża:) Naprawdę fajna sprawa:)  Na koniec jeszcze skład:

Skład:Aqua, Butyrospermum Parkii Butter ( Shea Butter ), Ethylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Cocoate, Glycerin, Argania Spinosa Kernel Oil, Cyclopentasiloxane, Sodium Stearoyl Glutamate, Mandelic Acid, Lactic Acid, Pearl Powder, Tocopherol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Beta-Sitosterol, Hydroxyethylcellulose, Ethylhexylglycerin, Mica, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Parfum, Alpha-Isomethyl lonone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 77891 (Titanium Dioxide).







Ostatnią maseczką, a właściwie maseczką staje się ona po rozrobieniu, np. z wodą, tudzież wodą różaną, czy tam z czym kto woli:) jest -
3.) glinka biała-to  moja faworytka już od kilku lat, używam regularnie, bardzo lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojej cery właśnie bez niej. Właściwie to cała akcja, oprócz tego, że umożliwiła, albo raczej zmobilizowała mnie do wypróbowania kilku nowych maseczek, to uświadomiła mi przede wszystkim, że biała glinka była i nadal jest produktem, który na mojej cerze sprawdza się najlepiej. 
Podsumowanie akcji na pewno niedługo  zrobię, bo zbliża się ona  do końca, ale już teraz wiem, który produkt będzie na pierwszym miejscu w tym rankingu masek:)
klik




74 komentarze :

  1. Szkoda tej maseczki z Balea, inne produkty są świetne, myślałam, że maseczki też ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Bielendy bardzo lubię z tej serii dotleniający peeling enzymatyczny oraz maseczkę nawilżającą. Tej energizującej nie miałam,
    szukam jej usilnie w drogeriach i marketach - póki co bez rezultatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie szukałam pozostałych z tej linii, ale u mnie była dostępna jedynie ta energizująca:)

      Usuń
    2. Jak na złość :) Musimy szukać dalej ;)

      Usuń
  3. Jak w każdej marce jest jakaś perełka i bubelek ;p Tak też i w przypadku firmy Balea ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubie wszystkie maseczki z Bielendy ;)

    http://impossiblelive93.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam maseczek Balei, ale po opinii sądzę, że raczej nic nie straciłam..

    OdpowiedzUsuń
  6. Maseczki saszetkowe lubię, ale dosyć rzadko po nie sięgam. Jestem zagorzałą fanką glinek i alg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja także w porównaniu z glinką, której używam regularnie, maski w saszetkach używam okazjonalnie:) ale alg jeszcze na twarz nie nakładałam:P

      Usuń
  7. Zachęciłaś mnie do kupna tej maseczki z Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam żadnej z powyższych maseczek, ale chętnie wypróbowałabym maseczkę z bielendy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kosmetyki 3w 1 się zdarzają to czemu by nie posty:)) Hi hi szkoda,że Balea się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham glinki:) Białej jeszcze nie miałam, bo do mojej cery lepiej pasuje brązowa i z Morza Martwego, ale to prawda - żaden gotowiec nie dorówna sypkiej glince:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja z kolei nie miałam jeszcze brązowej, muszę ją wypróbować;)

      Usuń
  11. no nie będę oryginalna, ale mnie też najbardziej zachęcił opis bielendy, bo na robienie glinki mam za dużego lenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam maseczki glinkowe, a faworytką też jest u mnie glinka biała, która najlepiej się sprawdza na mojej skórze. Między algami i glinkami stosuję także maseczki drogeryjne. Tej energizującej jeszcze nie miałam, ale chętnie bym ją wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja tak byłam ciekawa tej z Balea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. także byłam bardzo ciekawa, może dam im szansę i wypróbuję jeszcze inne wersje, a nóż okażą się lepsze;)

      Usuń
  14. Uwielbiam Glinki i prawie już wszystkie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam maseczkę z bialą glinką z Balei i to była tragedia. Masa niespodzianek mi wyskoczyła na buzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo czyli jednak są kiepskie :( miałam ochotę na inne wersje...

      Usuń
  16. Ostatnio gdzieś czytałam o tym, że faworytem jakiejś dziewczyny są właśnie maseczki od Bielendy, Tobie też pasowała nie pozostaje mi nic innego jak spróbować, bo nigdy jakoś nie miałam okazji :)
    Ps. Też bym dzisiaj spała i spała, jak sen zimowy normalnie. A w nocy to jakoś zasnąć o normalnej porze nie mogę :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również chyba pokuszę się na tą maseczkę z Bielendy. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaintrygowała mnie ta maseczka Bielendy - często wyglądam potwornie po nieprzespanej nocy :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam maseczki <3
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. To coś w takim razie dla mnie:) Jak tylko gdzieś ją spotkam to się na nią skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mnie zainteresowała ta baleowa maseczka - tę markę wszyscy tak ostatnio chwalą, że grzech jej nie wypróbować :) Ale kiedy dalej przeczytałam o białej glince to zaciekawiła mnie jeszcze mocniej, tym bardziej, że najlepiej się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. glinki wszelkiego rodzaju są moimi faworytami :D

    OdpowiedzUsuń
  23. , świetny blog!
    mam prośbę.. wejdziesz w link w stronę z ostatniego postu u mnie na blogu? będę bardzo wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  24. , świetny blog!
    mam prośbę.. wejdziesz w link w stronę z ostatniego postu u mnie na blogu? będę bardzo wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przypomniałaś mi, że mam jedną niezużytą maseczkę z Balea. Tylko jakaś inna wersja :) Muszę sobie ją zrobić i zrecenzować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Balea mnie kusi... a maseczek z Bielendy nigdzie nie mogę kupić choć bardzo bym chciała, ich peelingi są super.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie miałam nic z Bielendy ale chyba sie skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio staram się zużyć moje maseczki w tubkach :) Z saszetek lubię bardzo Bielendę z bawełną ;) ale nie powala, zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  29. maseczki Balea kuszą mnie nieodmiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie próbowałam żadnej z tych maseczek..

    OdpowiedzUsuń
  31. + chciałąbym dodać, że strasznie urocze te kwiatuszki na tle ! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie używałam żadnej z tych maseczek, ale co do samej pielęgnacji z nimi to zdecydowanie lubię taką wzbogaconą, pełniejszą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja mam czysta białą glinkę i nakładam ją na buzię :) sprawuje się genialnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam żadnej z tych maseczke :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaciekawiła mnie ta maseczka z Bielendy :) O... Glince białej koniecznie muszę się przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  36. Czuję się zaciekawiona tą glinką białą i Bielendą, chociaż ja jakoś maseczki rzadko stosuję...

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie używałam żadnego z tych produktów ale biała glinka mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zapraszam do dołączenia do nowego katalogu blogów urodowych. Mam nadzieję, że wzbogacisz bazę swoim blogiem.

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. nie miałam żadnej... ja uwielbiam maseczki z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Biała glinka jak dla mnie rządzi!
    Super post!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za obserwowanie ja również dołączam do Twoich widzów
      Buziaczki Maya :**

      Usuń
  41. Muszę się w końcu skusić na białą glinkę, bo jest przeznaczona dla mnie jako wrażliwca ;))

    OdpowiedzUsuń
  42. Najbardziej kusząca jest biała glinka!;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie używałam, nie lubie maseczek;/
    Obserwuje i liczę na rewanż;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie używałam jeszcze maseczek z Bielendy ,ale chyba sobie ją kupię ;)

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Biała glinka zdecydowanie najlepsza z tych trzech :D przynajmniej dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie także:) jakoś tak wyszło niechcący, że post zaczęłam od najgorszej, a skończyłam na najlepszej z masek:p

      Usuń
  46. Bardzo lubię maseczki z białej glinki, ale zwykle (tfu, zawsze!) używam tych drogeryjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Przymierzam się do zakupu glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Obecnie stosujemy maseczkę z glinki zielonej:) uwielbiamy i polecamy!!

    OdpowiedzUsuń
  49. żadnej z tych maseczek jeszcze nie miałam, choć nie biorę oficjalnie udziału w akcji to dzięki niej zaczęłam regularnie maseczki stosować.

    OdpowiedzUsuń
  50. Czuję się skuszona bielendową maseczką! ;)

    P.S. W jakim programie obrabiasz zdjęcia?;) PS?

    --------------
    Co do Twojego komentarza u mnie ;) : Gratuluję! :) Mam nadzieję, że niedługo i ja będę gotowa na killera ;). Apetyt rośnie w miarę jedzenia :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź co do programu :*.

      Usuń
  51. biała glinka wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest naprawdę fajna, mogę szczerze polecić:)

      Usuń
  52. ja osobiście uwielbiam maseczki eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Kupiłam sobie tę samą maseczkę Balei, ciekawe, czy u mnie też zrobi nic, a może jakoś nawilży chociaż trochę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się lepiej;)

      Usuń
  54. Białej glinki jeszcze nie miałam, głownie mam zieloną, albo szarą ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty