.linkwithin_posts a div { -webkit-border-radius: 10px; -moz-border-radius: 10px; border-radius: 10px; }

Poszukiwania rudości idealnej ciąg dalszy- Loreal MANGO 74

Dzisiejszy post będzie dotyczył tytułowej farby do włosów marki Loreal w odcieniu MANGO 74. Na samym początku urzekło mnie opakowanie, a raczej pani na nim i jej cudny, żywy ale nie rażący odcień rudego. No jest po prostu piękny:) O blasku już nie wspomnę bo to standard na wszelakich opakowaniach farb i reklamach produktów do włosów. Zakup farby, a raczej dwóch jej sztuk mocno nadszarpnął stan mojego portfela ( jedno opakowanie kosztuje 32 złote). Z racji gęstych (choć niestety cienkich) włosów zawsze kupuję 2 sztuki farby, tym razem zrobiłam tak samo no i suma wyszła już całkiem konkretna. Biorąc pod uwagę, że rudości bardzo szybko się wypłukują, włosy farbuję co jakieś 3 tygodnie, także ta farba to raczej nie rzecz na moją kieszeń. No ale teraz trochę o tym, jak  się farba spisuje:)
Coś z czym się w przypadku farb do włosów spotkałam po raz pierwszy to żelowa? czy jakaś taka podobna do żelu konsystencja. Dziwna i moim zdaniem totalnie niepraktyczna. Po nałożeniu farby włosy wyglądały tak samo, jak bez niej, w pewnym momencie nie miałam pojęcia gdzie farba jest, a gdzie jej nie ma. Efekt tego taki, że za prawym uchem została mi brzydka łata, którą po prostu przeoczyłam. Zdecydowanie wolę bardziej kremowe konsystencje, które są lepiej "widoczne" podczas farbowania. 
 Kolor natomiast przez pierwszy tydzień był tak żarówiasto rudo-czerwony, że mój N. śmiał się ze mnie, ze teraz widać mnie na kilometr i na pewno wszyscy z daleka będą teraz wiedzieć, że ja to na pewno ja:p a tak ogólnie, to faktycznie kolor wyszedł taki nienaturalny, nie w moim stylu i o zgrozo z okropnymi czerwonymi refleksami, których nie znoszę (zdjęcie poniżej wykonane po 2 tygodniach od farbowania, nie oddaje tego efektu). No ale po 2 tygodniach czerwony refleks się wypłukał i kolor mi się naprawdę spodobał. No ale, bo mam w zanadrzu jeszcze jedno ale....farba przeokrutnie wysuszyła mi włosy (to akurat na zdjęciu poniżej widać). Były suche, sterczące, sztywne i w ogóle ble. 
Natomiast dużym plusem farby jest jej trwałość. Nie używałam jeszcze farby w odcieniu rudości, która byłaby tak trwała, jak Mango. Kolor po zmyciu czerwonym refleksów do kolejnego farbowania był bardzo ładny, farbowałam włosy kolejny raz właściwie tylko dlatego, ze odrosty były już bardzo widoczne, same końce włosów były nadal w pięknym kolorze.
 Z powodu tych kilku minusów no i ceny raczej już po Mango nie sięgnę. Natomiast fankom żywszej rudości, którym nie przeszkadzają czerwone refleksy i taki ostry, nienaturalny efekt na początku mogę Mango polecić. W sumie każdy lubi co innego:)

27 komentarzy :

  1. Dobrze chociaż, że jest trwała ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię farby z tej serii właśnie za trwałość, choć z drugiej strony ciężko ją zmyć ze skóry po farbowaniu :/

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie płomienne kolory , chociaż swojego blondu nie zamieniłabym za żadne skarby :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety ja po tej farbie miałam okropne włosy, tak jak piszesz przesuszone na maksa.. 3 tygodnie regularnego olejowania dopiero wyprowadziły je na w miarę prostą..

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używałam jeszcze farby od Loreal ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wyszło, choć ja nie byłam zadowolona z innego odcienia, tak jak piszesz wysuszyła włosy, a taka niby dobra i droga firma :/
    Przy okazji chciałabym Cię zaprosić na moje pierwsze MEGA rozdanie na blogu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor faktycznie ładny ;) dobrze mówisz, że większość rudych farb wypłukuje się z włosów bardzo szybko, na załączonym obrazku widać że ta farba trzyma fason ;)
    l'oreala niestety używałam, też wersji rudej, jednak po 5 minutach farbę musiałam zmyć, ze względu na to, że po prostu mnie uczuliła, głowa zaczęła mnie piec i bardzo się nagrzała, mimo, że trzymałam ją krótko, to też zauważyłam pogorszenie stanu włosów, także ja farby z l'oreala niestety albo stety omijam szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem fanką takich odcieni. Zdecydowanie lepiej czuję się w naturalnym brązie a rudości podziwiam u innych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdy farbowalam się na rudo, chyba tylko dwa razy miałam rudy, który mi odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
  10. marzę o takiej pięknej złocistej rudości. odważny kolor

    OdpowiedzUsuń
  11. oj rudość to niełatwy kolor!

    OdpowiedzUsuń
  12. Odważny kolorek :) Życzę powodzenia w dalszym poszukiwaniu wymarzonego odcienia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ładnie, modnie i odważnie, super jednym słowem!!

    OdpowiedzUsuń
  14. mi sie bardzo podobaja takie ostre kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pasuje do Ciebie rudy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mi się bardzo podoba tne kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolor bardzo mi się spodobał. Też ostatnio przefarbowałam się na rudo i już planuję kolejne malowanie, bo niestety rudy się wypłukuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja malowałam farbą z Verona Revia w kolorze miedziany tycjan. Na blogu jest notka ze zdjęciami z dnia malowania.

      Usuń
  18. Nigdy nie farbowałam się na rudo, chyba bym się bała :D Choć nieraz widzę tak pięknie ufarbowane włosy na taki właśnie kolor, że aż zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki piękny odcień farby . : ) Taki wyrazisty . Super jest . ; )

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo fajny blog :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale piękny kolor :) ja mam ochotę teraz na swoich włosach na czekoladowy brąz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładnie wyszło, lubie farby z tej firmy ale zapachu to nie znoszę ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. Na jaką długość Ci starczyła farba?

    OdpowiedzUsuń
  24. włosy do ramion, ale mam bardzo gęste, więc do cienkich spokojnie będzie dobra do dłuższych. Tylko trzeba uważać, bo naprawdę można przeoczyć gdzie się farbę nałożyło, a gdzie nie, przez tą żelową konsystencję kiepsko widać, gdzie farba już była nałożona.

    OdpowiedzUsuń
  25. dziękuję za odpowiedź :) w takim razie lecę tylko po rozjaśniacz, bo po 2 kąpielach rozjaśniających mam 10cm na wysokości uszu nie ruszone z rocznego farbowania castingiem brązowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo proszę;) w takim razie udanego farbowania;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty