.linkwithin_posts a div { -webkit-border-radius: 10px; -moz-border-radius: 10px; border-radius: 10px; }

Sylveco Hibiskusowy tonik do twarzy.

Dziś będzie na temat tytułowego toniku od Sylveco. To mój pierwszy produkt tej marki, wreszcie skusiłam się, aby coś z ich asortymentu wypróbować. Słynnych kremów do twarzy jeszcze nie miałam, ale na pewno kiedyś również i je wypróbuję:) Wykorzystując opis, który producent umieścił na opakowaniu (swoją drogą bardzo szczegółowy) spróbuję najpierw przybliżyć Wam, co takiego producent mówi o swoim produkcie. 
Tonik, jak sama nazwa wskazuje, zawiera najwyżej w składzie (tuż po wodzie) ekstrakt z kwiatu Hibiskusa. Z etykietki dowiadujemy się, że ten kwiat inaczej nazywany jest Ketmią albo Różą chińską. Zawiera takie dobroczynne składniki, jak: antocyjany, polifenole oraz flawonoidy. Związki te mają działanie antyoksydacyjne, chronią skórę przed wpływem wolnych rodników. Tonik zawiera również witaminę C, oprócz działania anty-aging, wzmacnia również naczynka, zapobiegając powstawaniu tzw. "pajączków". Tonik ma działanie ujędrniające, łagodzące, zmiękczające i przeciwstarzeniowe. Aloes w składzie też pełni istotną rolę, działa przeciwbakteryjne, przeciwzapalnie, koi. Aloes dobrze radzi sobie także z pielęgnacją cery trądzikowej, gdyż stymuluje komórki do szybszej regeneracji.

Skład:
Woda, Ekstrakt z hibiskusa, Gliceryna, Ksylitol, Panthenol, Ekstrakt z aloesu, Glukozyd kokosowy, Alkohol benzylowy, Guma ksantanowa, Kwas dehydrooctowy.
Zależało mi na tym, aby sfotografować jak tonik wygląda po wylaniu z buteleczki, ale mam wrażenie, ze zdjęcie tego jednak nie oddaje. Tonik ma lekką żelową konsystencję. Pierwszy raz się z taką formą toniku spotykam, na początku aplikacja wydawała mi się nieco dziwna:p ale z czasem się przyzwyczaiłam. Nasuwa mi się trochę skojarzenie z żelową formą kwasu hialuronowego, tyle, że nieco rozwodnioną. Tonik ma taki ciemno różowy, czerwonawy odcień. No i faktycznie pięknie pachnie, niczym herbata hibiskusowa:)
W moim odczuciu tonik jest ciekawy, naturalnym produktem, który powinien przypaść do gustu zarówno osobom zmagającym się z cerą naczynkową, jak  i walczącym z trądzikiem. Na pewno sprawdzi się w pielęgnacji młodej cery. Stopień nawilżenia, jaki daje jest w porządku, ale bez rewelacji. Mówiąc konkretniej, tonik tak, nawilża ale bez kremu porządnie nawilżającego się nie obejdzie. Choć w sumie trudno od samego toniku wymagać wystarczającego stopnia nawilżenia. Dlatego ostatecznie na pewno do niego wrócę. Używałam go albo przed porannym nałożeniem kremu z filtrem, albo wieczorem, po usunięciu przy pomocy mydła lub żelu, resztek podkładu.
Na koniec trochę danych technicznych-
tonik zamknięty jest w ciemniej, plastikowej buteleczce, mieści w sobie 150 ml produktu. Po otwarciu trzeba go zużyć w ciągu 6 miesięcy. Moim zdaniem jest wydajny. Na stronie producenta można go kupić za całe 15, 48 zł, co ciekawe, jest tam również informacja, że tonik jest bezzapachowy. Chodzi chyba o to, ze nie dodano do niego żadnych substancji zapachowych, ale sam ekstrakt z hibiskusa sprawia, że naprawdę pachnie on jak hibiskusowa herbatka:)

45 komentarzy :

  1. Całkiem sympatyczny ten tonik ;p Konsystencja mnie zaciekawiła. Nie miałam żelowego toniku ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też byłam początkowo zdziwiona, ale to całkiem fajna sprawa:)

      Usuń
  2. Wszystko co ma w nazwie hibiskus musi być super :p przynajmniej dl amnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam hibiskusową herbatę, a ostatnio zauroczył mnie zapach hibiskusowego wosku od YC;)

      Usuń
  3. walczy z trądzikiem... hmmm ciekawe i bardzo kuszące ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. żelowy tonik? :) pierwsze słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też pierwszy raz się spotkałam z taką konsystencją toniku:p

      Usuń
  5. Ja ostatnio toników używam rzadko, ale konsystencja mnie zaciekawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co stosujesz zamiast toniku? jakieś mleczka czy w ogóle nic z tych rzeczy?

      Usuń
  6. ciekawi mnie, zwłaszcza że pomocny jest przy trądziku :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Czadowe tło. :) Tonik kiedyś może spróbuję, na razie mam własnorobiony. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję;) może też kiedyś sama ukręcę sobie tonik;)

      Usuń
  8. kiedyś na pewno go kupię! mam ochotę na wszystkie nowości od sylveco :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam kiedyś go w promocji na iwos razem z arnikowym mleczkiem. Sam tonik spoko arnikowe mleczko sylveco słabsze ale najlepsze to mają lekkie kremy zwłaszcza brzozowy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie też kupiłam go na Iwos, to arnikowe mleczko mnie kusiło ale teraz to juz sama nie wiem:p

      Usuń
  10. Mam na niego chrapkę odkąd się pojawił, czekam tylko cierpliwie aż wykończę obecny tonik (który jednak używa mi się z przyjemnością :)). Jestem tylko ciekawa czy ta żelowa konsystencja nie pozostawia na buźce filmu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz jest trochę lepki, ale mi to nie przeszkadza, bo zaraz nakładam krem i efekt się niweluje:)

      Usuń
  11. Nie czytałam Twojej recenzji wcześniej, chwilę temu opisałam go u siebie, wchodzę komentując blogi do Ciebie i widzę, że bardzo się zgadzamy w opinii do do niego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo też Twojej nie czytałam, ale już biegnę nadrobić zaległości;)

      Usuń
  12. jeśli chodzi o hibiskus to zwykle spożywam go tylko w herbatce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory też, mam wrażenie, ze mało jest kosmetyków z jego ekstraktem, a szkoda:)

      Usuń
  13. od dawna używam hydrolaty ale już mi się kończą. lubię markę sylveco więc może następnym razem postawię właśnie na ten tonik.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie umiem używać toników. zawsze jak jakiś kupię, to wytrzymuję jakiś tydzień, a później przestaję go używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawyki kosmetyczne też trzeba sobie wyrobić, ja bez nawilżenia skóry tonikiem mam wrażenie, ze później krem który nakładam jakoś tak tempo się rozsmarowuje, dlatego zawsze przed muszę użyć toniku:)

      Usuń
  15. Naprawdę podobają Ci się rude włoski? Ja mam takie naturalne i chętnie bym się zamieniła na "normalny"blond ;-(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo to jak masz takie naturalne to zazdroszczę, ja muszę co 3 tygodnie farbować:(

      Usuń
  16. Fajna recenzja, produkt przedstawiony w profesjonalny sposób :) Ja zazwyczaj przemywam twarz zwykłym tonikiem np,. z ogórków, więc tego nie miałam okazji testować. Pozdrawiam.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowo;) ja pamiętam świetny tonik ogórkowy z Ziaji;)

      Usuń
  17. Tez go mam i bardzoooo lubie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym mieć takie cudo :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dostępność nie jest jakaś super, ale cena nie odstrasza;)

      Usuń
  19. Aktualnie go używam :) Jestem zadowolona z jego działania. Masz rację,że zdjęcie nie oddaje jego konsystencji, która jest bardzo oryginalna jak na tonik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie udało mi się tego uwiecznić:p ale to prawda, jest bardzo oryginalna:)

      Usuń
  20. Czytam coraz więcej pozytywnych opinii na temat tego toniku :) coraz bardziej mnie on kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak jak mówi producent tonik przygotowuję skórę do dalszych etapów pielęgnacyjnych, mam go i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam go, na pewno kupię jeszcze jeden, ale teraz jestem pod wielkim zachwytem płynu micelarnego z Sylveco, jest bardzo deliktany nie podrażnia skóry, jeden wacik mi wystarcza na zmycie średnio mocnego makijażu:) polecem

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty